Najczęstszy punkt wejścia
Health check wdrożenia
Ocena stanu projektu w 2–3 tygodnie: zakres, harmonogram, ryzyka, jakość analizy, gotowość migracji. Kończy się raportem z rekomendacjami i rozmową z zarządem.
Niezależne doradztwo, bez sprzedaży licencji
Reprezentuję interes klienta w projektach wdrożeniowych ERP i CRM, tak jak inspektor nadzoru reprezentuje inwestora na budowie. Oceniam zakres, analizę przedwdrożeniową, plan migracji danych i kryteria odbioru, zanim staną się Twoim problemem. Nie sprzedaję licencji ani godzin wdrożeniowych, więc nie mam powodu, żeby przymykać oko.
Jeśli rozpoznajesz trzy lub więcej, projekt najprawdopodobniej nie dowiezie tego, co obiecywała oferta.
Żaden z tych sygnałów nie oznacza złej woli dostawcy. Oznacza, że po stronie klienta nie ma nikogo, kto pracuje w tym samym języku i ma czas czytać dokumenty tak dokładnie, jak zostały napisane.
W typowym wdrożeniu ERP dostawca jest jednocześnie wykonawcą i doradcą. To on proponuje zakres, wycenia go, ocenia własną jakość i orzeka, czy etap można odebrać. Firma średniej wielkości zwykle nie ma kompetencji, by rozmawiać z nim jak równy z równym. Nie musi jej mieć na stałe, bo wdrożenie zdarza się raz na dekadę.
Wchodzę na 2–4 dni w miesiącu jako inżynier kontraktu po stronie klienta. Czytam to, co dostawca wytworzył, i tłumaczę na konsekwencje biznesowe: co zostało obiecane, co faktycznie powstaje, czego brakuje i jakie ryzyko bierzesz na siebie, odbierając etap. Decyzje zostają Twoje. Dostajesz podstawę, żeby podjąć je świadomie.
Dwa lub trzy tygodnie: przegląd dokumentów, rozmowy z zespołem i dostawcą, ocena stanu faktycznego.
Ryzyka uszeregowane po skutku, luki w zakresie i umowie, plan naprawczy z priorytetami.
Albo prowadzę kontrolę do go-live, albo zostawiam zespołowi gotowy zestaw narzędzi i kryteriów.
Każde zlecenie ma zdefiniowany produkt końcowy i cenę ustaloną z góry.
Najczęstszy punkt wejścia
Ocena stanu projektu w 2–3 tygodnie: zakres, harmonogram, ryzyka, jakość analizy, gotowość migracji. Kończy się raportem z rekomendacjami i rozmową z zarządem.
Wymagania, RFI/RFP, kryteria oceny, demo scenariuszowe zamiast prezentacji sprzedażowych, ocena ofert i wsparcie w negocjacji zakresu.
Zakres, produkty, kryteria odbioru, SLA, tryb zmian zakresu. Ocena merytoryczna, we współpracy z Twoim prawnikiem.
Udział w komitetach sterujących, przeglądy produktów dostawcy, odbiory etapów, kontrola zmian zakresu i budżetu.
Strategia migracji, rekoncyliacja, scenariusze testów akceptacyjnych, kryteria go-live. Najczęstsze źródło poślizgów i najbardziej pomijany obszar wdrożenia.
Wdrożenie w kryzysie: diagnoza, plan naprawczy, reset relacji z dostawcą, uporządkowanie zakresu i harmonogramu.
Od 2008 roku projektuję architektury systemów korporacyjnych: od wymiany billingu dla Orange Polska, przez transformację BSS w Grupie Cyfrowy Polsat, po rozwiązania wokół ERP i CRM, którymi zajmuję się dziś. Zaczynałem w Accenture, więc metodyki dużych programów znam od kuchni. Wiem, jak buduje się taką ofertę i gdzie zostawia się w niej miejsce na późniejsze zmiany zakresu.
Programy realizowane dla: Orange Polska · T-Mobile Polska · Grupa Cyfrowy Polsat · Accenture
Nie mam prowizji od żadnego producenta oprogramowania i nie zarabiam na godzinach wdrożeniowych projektu, który nadzoruję.
W projektach nadzorowanych nie konfiguruję i nie programuję systemu. Kontrola i wykonanie muszą być rozdzielone, żeby nadzór miał sens.
Dostajesz ocenę, ryzyka i rekomendację wraz z uzasadnieniem. Decyzja i odpowiedzialność za nią zostają po stronie zarządu, bo to on zna kontekst, którego nie widzę z zewnątrz.
Trzydzieści minut wystarczy, żeby ocenić, czy nadzór ma w Twoim projekcie sens i czy jestem właściwą osobą. Jeśli nie, powiem to od razu.